Nastrojowe ballady, poezja, trochę bluesa i kameralna atmosfera przy kawie – tak rozpoczął się jesienny sezon artystyczny w Regionalnym Ośrodku Kultury w Zatorze. W niedzielę, 4 października, w ramach Kawiarnianego ROKowania wystąpił zespół „Z dna szuflady”.
Koncert dobrze wpisał się w charakter cyklu. Było spokojnie, blisko publiczności i bez estradowego zadęcia. W programie znalazły się utwory z szeroko rozumianej krainy łagodności, piosenka autorska i poetycka, ale pojawiły się także bluesowe akcenty i nieco mocniejsze brzmienia. Nastrojowe ballady przeplatały się z żywszymi kompozycjami i tekstami, w których nie brakowało także humoru.
„Z dna szuflady” to projekt Krzysztofa Grzeli, którego początki sięgają początku XXI wieku. W obecnej formule działa od końca 2021 roku. Grzela od ponad dwóch dekad związany jest także ze śląską sceną teatru niezależnego, współpracując m.in. z Teatrem Gry i Ludzie w Katowicach, Kolektywem Teatralnym Lufcik na Korbkę z Gliwic oraz Teatrem Momo z Chorzowa. W 2025 roku do projektu dołączyła skrzypaczka Olga Rduch.
Repertuar zespołu opiera się przede wszystkim na autorskiej piosence poetyckiej. Obok własnych tekstów artyści sięgają również po twórczość znanych autorów, m.in. Adama Ziemianina, Edwarda Stachury, Bożeny Spryńskiej, Aleksandra Sobali, Mateusza Świstaka i Krzysztofa Kasperczyka.
Niedzielny koncert był pierwszym wydarzeniem jesiennego sezonu artystycznego w ROK. Formuła Kawiarnianego ROKowania po raz kolejny połączyła muzykę na żywo z mniej formalnym spotkaniem publiczności przy kawie. Jesienny cykl wydarzeń w zatorskim ośrodku kultury został więc otwarty w spokojnym, poetyckim i bardzo kameralnym tonie.





