Zmarła Maria Madej – nauczycielka, regionalistka, społeczniczka, autorka książek i opowieści o historii Graboszyc oraz ziemi zatorskiej. Przez dziesięciolecia zbierała wspomnienia mieszkańców, opisywała dawne zwyczaje i przypominała, że – jak często powtarzała za Cyprianem Kamilem Norwidem – „Żeby zmierzyć drogę przyszłą, trzeba wiedzieć, skąd się wyszło”.
Dla wielu mieszkańców była po prostu panią Marią – osobą, do której można było przyjść z pytaniem o historię Graboszyc, dawny dwór, kościół, ludzi, którzy mieszkali tu przed laty, stare obyczaje czy pracę na dawnej wsi. Sama przez wiele lat pracowała jako nauczycielka. Po zakończeniu pracy w Graboszycach nie potrafiła długo pozostać na emeryturze. Gdy dowiedziała się, że w Zespole Szkół Rolniczych w Radoczy potrzebny jest polonista, podjęła tam pracę i uczyła jeszcze przez dziesięć lat.
– Mam na swoim koncie 10 matur, 10 studniówek. Bardzo dobrze mi się tam pracowało – wspominała w wywiadzie dla „Życia Zatora”.
Jej aktywność nigdy jednak nie ograniczała się do szkolnej klasy. Już jako młoda nauczycielka angażowała się w życie kulturalne wsi, prowadziła zajęcia w klubach, przygotowywała wraz z mieszkańcami przedstawienia teatralne i zachęcała lokalną społeczność do wspólnego działania. Jak sama mówiła, w tamtych czasach od nauczyciela na wsi oczekiwano, że będzie obecny nie tylko w szkole, ale także w życiu miejscowości.
„Zawsze było coś, co trzeba było zrobić” – powiedziała podczas naszej ostatniej długiej rozmowy. Czasem wymagało to ogromnego wysiłku, czasem było łatwiej, „ale zawsze było coś, do czego się dążyło”.
Te słowa bardzo dobrze opisują jej życie.
Ocalała historie od zapomnienia
Choć nie urodziła się w Graboszycach, spędziła tutaj niemal sześćdziesiąt lat. Kiedy podczas wywiadu przypomnieliśmy jej, że przecież nie jest rodowitą graboszyczanką, a napisała obszerną monografię miejscowości, odpowiedziała z właściwym sobie poczuciem humoru:
– Musiałam się jakoś wkupić…
Prace nad historią Graboszyc rozpoczęła w 2003 roku. Szukała dokumentów, odwiedzała archiwa, pojechała do klasztoru benedyktynek w Staniątkach, a przede wszystkim rozmawiała z mieszkańcami pamiętającymi dawne czasy dworskie, historię kościoła, karczmy i życie dawnej wsi.
Owocem tej pracy stały się „Obrazy z życia Graboszyc” – książka, która na trwałe wpisała się w lokalną bibliografię.
Ale Maria Madej nie przestała zbierać historii po wydaniu monografii. Pisała wiersze i fraszki, dokumentowała wspomnienia, a później dzieliła się nimi również w formie nagrań. Powstał podcastowy cykl „Obrazki z życia Graboszyc… i nie tylko”, w którym jej głos prowadził słuchaczy przez dawne dzieje wsi, ludzi, miejsca, zwyczaje i wydarzenia.
Pozostawiła także niepublikowane zapiski dotyczące życia i pracy w dawnych gospodarstwach. Opisywała w nich m.in. suszenie śliwek, kopanie ziemniaków czy młócenie cepami. Nie były to suche opisy dawnych technik. W jej tekstach można było niemal poczuć zapach świeżo odkopanej ziemi, chleba przyniesionego na pole czy dymu unoszącego się nad suszarnią.
Właśnie w ten sposób opowiadała historię – poprzez ludzi i ich codzienne życie.
Do ostatnich miesięcy pracowała nad kolejnymi wspomnieniami
Jeszcze w 2025 roku Maria Madej kończyła książkę „Opowiedz mi, mamo”, opartą na rozmowach z osobami urodzonymi w latach 30. XX wieku. Zbierała wspomnienia wojenne związane zarówno z ziemią tarnowską, gdzie upłynęło jej dzieciństwo, jak i ziemią zatorską.
Cel tej pracy określiła krótko: ocalenie od zapomnienia.
Trudno znaleźć lepsze określenie dla dużej części jej dorobku.
Maria Madej przez lata działała również w Towarzystwie Miłośników Ziemi Zatorskiej. Za swoją działalność została uhonorowana tytułem „Zasłużony dla Ziemi Zatorskiej”, a później otrzymała godność Honorowego Członka TMZZ.
Była także jedną z osób, które każdego roku 15 sierpnia przygotowywały tradycyjne bukiety z ziół, kwiatów, kłosów i owoców na święto Matki Boskiej Zielnej.
W tym roku po raz pierwszy zabraknie jej przy tej pracy.
Rodzinie Zmarłej składamy wyrazy głębokiego współczucia.
Łukasz Dziedzic
Msza żałobna odprawiona zostanie 12 sierpnia 2026 r. o godz. 14:00 w Kościele Parafialnym w Graboszycach, po czym nastąpi odprowadzenie ciała na miejsce wiecznego spoczynku. Różaniec o godz. 13:30.





